Smog a bieganie – czy warto biegać zimą?

Bieganie podczas dużego stężenia smogu

Zima to trudny okres dla biegaczy. Niekorzystna aura za oknem nie zachęca do aktywności na wolnym powietrzu. Dodatkowo, wraz z nadejściem sezonu grzewczego, pojawia się problem smogu oraz dylemat – biegać zimą na “świeżym powietrzu” czy postawić na bezpieczniejszą dla naszego zdrowia opcję w postaci bieżni w pobliskim klubie fitness?

Alarmujące dane o fatalnej jakości powietrza w większości polskich miast nie pozostawiają złudzeń. Smog w sezonie zimowym dotrzymuje nam kroku prawie każdego dnia. Także wtedy, gdy zmotywowani i niezrażeni minusowymi temperaturami wychodzimy z domu i ruszamy na naszą stałą trasę biegową. Czy zatem warto biegać zimą? A jeśli tak, jak odpowiednio zabezpieczyć się przed wdychaniem szkodliwych pyłów zawieszonych PM2,5 oraz PM10?

Smog a bieganie zimową porą

Co do tego, że aktywność fizyczna pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie i zdrowie, nie ma wątpliwości. Jeśli chodzi jednak o kwestię biegania w sezonie zimowym, zdania – zarówno wśród biegaczy, jak i specjalistów – są podzielone.

Ci bardziej zachowawczy na pytanie: „biegać zimą czy nie?” zdecydowanie odpowiadają: w dni, w które normy stężenia pyłów są przekroczone, powinniśmy zrezygnować nie tylko z biegania, ale również – z uprawiania wszelkich sportów na wolnym powietrzu.

Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż w okresie od późnej jesieni do wczesnej wiosny rzadko kiedy możemy liczyć na bezsmogowe dni i czyste powietrze, a latem zagraża nam dodatkowo tak zwany smog typu Los Angeles, rozwiązanie to, dla większości z nas, nie będzie idealne.

Co więcej, na smog jesteśmy narażeni  – chociaż w dużo mniejszym stopniu – również w zamkniętych pomieszczeniach. „Ucieczka” na bieżnię do klubu fitness nie daje nam gwarancji, że będziemy mogli oddychać powietrzem całkowicie pozbawionym zanieczyszczeń.

Czy biegać zimą? Tak, ale tylko w masce

Szukając kompromisu, warto do zagadnienia podejść zdroworozsądkowo. Mając świadomość, że podczas aktywności fizycznej wzrasta wentylacja płuc (przez co do naszego organizmu może dostać się zwiększona dawka szkodliwych, znajdujących się w powietrzu substancji) zaopatrzmy się w dobrej jakości maskę antysmogową. Najlepiej taką, która nie tylko pochłania, ale również neutralizuje cząstki pyłu, bakterie, wirusy, spaliny i alergeny.

Traktujmy maskę antysmogową jako naturalny element stroju biegacza. Zadbajmy o to, aby nie tylko skutecznie chroniła nas przed smogiem, ale również – zapewniała  komfort podczas biegania. Zwróćmy uwagę także na to, czy wybrany przez nas model posiada tak zwany zawór wydechowy o niskim oporze oddechowym – zmniejszający temperaturę i poziom wilgotności wewnątrz maski.

Decydując się na bieganie w zimie postawmy dodatkowo na dietę bogatą w witaminy z grupy B, witaminy E, D oraz kwasy omega-3.  Dzięki temu zabezpieczymy nasz organizm przed zanieczyszczonym powietrzem nie tylko przy pomocy maski antysmogowej, ale również od wewnątrz. Po każdym treningu biegacza pamiętajmy ponadto o dokładnym przepłukaniu nosa (najlepiej wodą morską) oraz aplikowaniu do oczu tak zwanych sztucznych łez.